Patrząc na cztery zdobyte w USA statuetki gramofonu, Bill Laurance mógł się skupić na solowej działalności. Pisał muzykę do filmów, nagrał eksperymentalny album "Cables" grając sam na instrumentach elektronicznych i akustycznych, wreszcie w duecie z Michaelem League’em nagrał dwie płyty dla wytwórni ACT. Najnowsza - "Lumen" - jest zapisem improwizacji wokół jego własnych miniatur.
Nagrań dokonano w dwa dni i noce w kwietniu 2025 r. w londyńskim kościele St. Faith. Czuł się tam tak, jakby to muzyka sama podpowiadała mu, co ma grać, a on był pasażerem wyjątkowej, dźwiękowej podróży. Grając na fortepianie i pianinie z przytłumionymi strunami, Bill Laurance osiągnął oryginalny efekt brzmieniowy.
Marek Dusza (AUDIO)