Mocne przesłanie afrykańskiego muzyka trafiło do miłośników zarówno jazzu, jak i world music. Znakomicie połączył jazzową stylistykę z afrykańską różnorodnością. Na swej trzeciej płycie "Highlife" poszedł jeszcze dalej.
Peter Somuah zaprosił do współpracy świetnych holenderskich muzyków, pochodzących z Afryki śpiewaków i wokalistki. Skomponował set wpadających w ucho melodii, ubrał je w rozbudowane aranżacje, nasycił rytmem i zadbał o koronkowe, efektowne instrumentacje.
Zadziwiające, że muzyka nagrana w Europie brzmi tak, jakby powstała w Afryce Zachodniej. Porywa swoją egzotyką, hipnotyzuje wszechogarniającym rytmem, nie można być wobec niej obojętnym.
Co najważniejsze, Peter Somuah przykuwa uwagę swoim oryginalnym stylem gry na trąbce, a na dodatek śpiewa. Jeśli chcecie odkryć prawdziwy talent, koniecznie sięgnijcie po album Petera Somuaha. Ja słucham go na okrągło.
Marek Dusza (AUDIO)